blog o anime Captain Tsubasa

Piłka jest najlepszym przyjacielem

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!
Dobra wracając do postaci.
Shun Nitta. Napastnik Otomo. Ambitny chłopak. Dysponuję groźnym strzałem. Był może gorszy od Tsubas, ale sprawił mu wiele kłopotów. Swoją determinacją udowodnił, że również może strzelać bez zastopowania piłki jak Tsubasa. Sam Tsubasa stwierdził "Zaimponowałeś mi Nitta". Jedynie jego umiejętności możemy podziwiać w odcinkach "Pojedynek Z Nittą". Potem zostaje napastnikiem w reprezentacji Japonii.
Tagi: Postacie
28.04.2009 o godz. 18:44
W internecie można znaleść kilka forów o tym anime. Jednakże wiele z nich już prawie nie działa. Jeżeli to rzadko. Jednym a może już jedynym w miarę aktualnym i jeszcze o dziwo działającym forum to:


http://www.tsubasa.vfb.pl/forum/index.php?sid=3eb70fd1dbc2042d1f28736a98ddf85c

Inne fora istniejące.

http://www.geofront.fora.pl/

http://free4web.pl/3/?104454 (upadłe ostatnie wpisy w 2008)

Ze stron typowo o Tsubasie to mogę jeszcze polecić:
http://www.epuls.pl/klub/captain-tsubasa/834

Ważniejsze strony i fora o tym anime. To są przede wszystkim fora tematyczne.
Tagi: notatki
28.04.2009 o godz. 18:30
Openingi już się pojawiły niebawem będą i endingi. Może kilka słów o muzyce. Piosenki w seriach Captain Tsubasa są świetne. Wykonywane przez gwiazdy japońskiego popu czy rocku. Jednak nie zapomniane będą dwa przeboje Moete Hero i Fuyu no lion:





Śpiewał je Hiroyuki Okita(1963-1999). Znany w Japonii piosenkarz i aktor.
Piosenkę otwierającą serię Shin So Long Dear Friend wykonywała japońska rockowa grupa JETZT:



Zaś piosenkę kończącą Saigo no FIRST KISS. Która mi się podobała wykonywała Maimoku Sakura. Jest ona japońską wokalistką:



Mimo, że na Captain Tsubasa J narzekam pod względem graficznym. Muszę przyznać, że muzyka w tej serii jest świetne i bardzo dobrze zrobiona .Piosenki są dobrze dobrane. Miło ich się słucha. Miód dla ucha można rzec. Piosenkę otwierającą Fighting wykonywana przez Face Free:




Piosenka kończąca mi się jednak najbardziej podoba. Poprostu idealna do słuchania. Otokodaro bo tak się nazywa wykonują ją Yamazaki Ayako:




I został nam Road to 2002. Wersja dobra. Pewnie dlatego, że robiona komputerowo. Ja nazywam skrócona biografia Tsubasy Ozory i troszkę zmieniona. Przynajmniej dowiadujemy się jakie są dalsze losy Tsubasy. W tej serii jest kilka piosenek. Dwie nawet fajne otwierają serię. Pierwsza Dragon Screamer wykonywana przez japońska grupę z Okinawy Da Pump:




Druga to Our Relation od odcinka 36. Wykonuję ją Eriko_Imai. Artystka japońska młodego pokolenia. Swoją karierę rozpoczynała w zespole SPEED. Od 2000 kontynuuje ją solowo. Bardzo popularna w Japonii:




Serię kończą 4 piosenki. Mi się jednak najbardziej podoba pierwsza Feel So Right wykonywana przez żeński japoński zespół MAX.(odc 1-13):




Druga to Katsu zespołu Toul Soul Brothers. Może być, ale wrażenia na mnie nie zrobiła.(odc. 14-26):




Trzecia jest fajna i przyjemna w słuchaniu. Również mi się podoba. Keep On Going i wykonuję ją Atsuko Enomoto (ur.1979). Piosenkarka i aktorka. Może mało kto wie. Jej głosem mówiła Sanae. (od. 27-39):




Ostatnią piosenką jest Break Off! wykonywanego przez piosenkarza Daiseina.(odc 40-52):




Są też pomniejsze utwory i tazw wstawki muzyczne ale o tym już w innym temacie

Tagi: własne
28.04.2009 o godz. 16:16
Wkleję teraz pewny ciekawy artykuł. Pojawił się niegdyś w jednej z gazet. Bardzo ciekawy i fajnie napisany. Oto jego treść:


Dzieci kapitana Hawka


Andrzej Kulasek, Maciej Baranowski (18-02-2005)

Jak japońskie filmy animowane podbiły w Polsce serca dzisiejszych dwudziestoparolatków. W internecie aż wrze, kiedy wrzucimy np. wątek o Tsubasie
Artykuł archiwalny; tv

Bez kampanii reklamowych, bez zabawek czy słodyczy w sklepach, japońskie filmy animowane zdobyły przed dziesięcioma laty serca małoletnich widzów. Nasze, autorów, również. Kiedy byliśmy dziećmi, zaczął się u nas boom japońskiej animacji.

Na początku lat 90. mało kto w Polsce słyszał o anime. Nie było telewizyjnych kanałów z kreskówkami, konsoli, gier. O debiucie japońskich filmów animowanych (rEskadra Orłar1;, starszym widzom znana jako rZałoga »G «r1;, czy późniejsze rDogtanian i trzej muszkieterowier1smiley niewielu już pamiętało. rPszczółkę Majęr1; zaś tylko nieliczni wtajemniczeni kojarzyli z produkcją japońską. W tak niesprzyjających okolicznościach Polonia 1 zaserwowała najmłodszym widzom cały blok anime. Efekt? Opustoszałe podwórka, nieodrobione lekcje, stygnące obiady - małoletni przez półtorej godziny wpatrywali się w telewizory. Z zapartym tchem śledzili losy bohaterów, których japońscy rysownicy stworzyli kilkanaście lat wcześniej.

Zapatrzeni w Tsubasę

Największym hitem był "Kapitan Hawk" - saga o młodych piłkarzach z Japonii. Twórcą tej mangi jest Yoichi Takahashi, który od początku kariery rysownika specjalizował się w tematyce sportowej. Współpracując z magazynem "Shonen Jump", Takahashi stworzył postać piłkarza Tsubasy Ozory. Manga cieszyła się ogromną popularnością, cykl wydawnictw był wielokrotnie wznawiany i oczywiste stało się, że "Kapitan Hawk" musi trafić na ekrany. Realizacją serialu zajął się Hiroyoshi Mitsunobu i w 1983 r. powstały pierwsze odcinki przygód Tsubasy. Nastoletni piłkarze zawojowali Japonię i spopularyzowali w tym kraju piłkę nożną. Obroty firm produkujących sprzęt piłkarski wzrosły kilkunastokrotnie. Do Polski "Kapitan Hawk" przywędrował we włoskiej wersji językowej za pośrednictwem Polonii 1, której właścicielem była włoska spółka Eurocast Italia. - Kończyłem wtedy podstawówkę i dobrze pamiętam, jak po lekcjach wracało się do domu, by zdążyć na odcinek "Kapitana Hawka" - mówi Jarek (27 l.), pracownik firmy windykacyjnej.

Tsubasa trafił na antenę trochę na zasadzie "mamy, to puszczamy" - kopie były stare i średniej jakości - ale Polonii 1 udało się zdobyć rzesze widzów. - Byłem fanem Kojiro z "Kapitana Hawka" - opowiada Michał (28 l.) pracujący w koncernie medialnym. - Do tego stopnia, że mój znajomy domowym sposobem, za pomocą sprayów i szablonów zrobił mi jego koszulkę. - Mój kolega z podwórka, zapalony bramkarz, na czerwonej baseballowej czapeczce napisał "W. Genzo" - dokładnie tak, jak miał jeden z głównych bohaterów "Kapitana Hawka" - wtóruje Wojtek (24 l.), świeżo upieczony magister historii. - Z ciężkim sercem strzelałem mu gole na podwórku - byłem przecież Tsubasą, jego filmowym przyjacielem - śmieje się.

Gdyby nie ta kazuja...

W bloku anime Polonia 1 pokazywała zawsze trzy seriale: rKapitanowi Hawkowi" towarzyszyły m.in. rGenerał Daimosr1; - historia walki Ziemian z cywilizacją planety Baam toczonej za pomocą wielkich robotów bojowych - i rYattamanr1; - dzieło Tatsunoko Productions, twórców rZałogi »G «r1;, opowiadające o poszukiwaniach kamienia Doguro. Tajemniczego gadżetu szuka tu tercet pechowych złoczyńców, którym na drodze staje dwójka głównych bohaterów. Przygody rGenerała Daimosar1; miały rzeszę fanek. - Byłam beznadziejnie zakochana w generale Daimosie, a raczej w jego ludzkim alter ego, czyli chłopcu o imieniu Kazuya. Każdy odcinek oglądałam z zapartym tchem - wspomina Ula (22 l.), studentka slawistyki. - Emocje potęgowała muzyka. Byłam tak zafascynowana, że moje koleżanki miały mnie dość. Pamiętam wpis do mojego pamiętnika: rJesteś super, byłabyś jeszcze bardziej, gdyby nie ta kazujar1;. Do dziś z sentymentem wspominam tę miłość.

"Pojedynek aniołów" i "Tygrysia maska" poruszały, podobnie jak "Kapitan Hawk", tematykę sportową. Pierwsza seria traktowała o siatkarkach, druga o wrestlingu. - Z koleżankami pocięłam ukochany hamak mojego taty, żeby zrobić z niego siatkę - śmieje się Ula. - Karierę siatkarki zakończyła bolesna kontuzja ręki. Piłkę odbierałam tak jak dziewczyny z drużyny Hikawa, czyli "lecąc" parę metrów.

Monika (23 l.), studentka dziennikarstwa, dodaje: - Ja i moje koleżanki na lekcjach wychowania fizycznego chciałyśmy grać tylko w siatkówkę i wyłącznie jako bohaterki serialu - Jeanne Hazuki i Peggy Hayase.

Białe majteczki

Jednak popularnością Tsubasie dorównywał jedynie "Gigi la Trottola" (org. Dash Kappei). Gigi nie wyróżniał się wzrostem, ale pewnością siebie mógł obdzielić przynajmniej kilku bohaterów. Był gwiazdą szkolnej drużyny koszykówki (sic!), ale sił próbował w każdej niemal dyscyplinie. Jego drugą namiętnością były piękne dziewczęta, które usiłował podrywać wszelkimi sposobami. Serial ten, często oskarżany o niewłaściwe treści (damska bielizna pojawiała się niemal w każdym odcinku, a znakiem rozpoznawczym serii były białe majteczki), bił rekordy popularności. W Polsce okazał się wielkim hitem, a przyklejona etykietka "niemoralności" dziś tylko śmieszy. - Chyba każdy oglądał przygody tego kurdupla z lekkim rumieńcem. Gigi był naszym faworytem, a jego "nieprzyzwoite" powiedzonka i gesty były trendy - śmieje się Monika. - Niby nigdy wprost nie poruszano tam "tych spraw", ale nawet w wieku 11 lat każdy wiedział, o co chodzi. Nasi rodzice chyba też.

Kojiro na studiach

Jedni cięli hamaki, inni ozdabiali sprayami koszulki i czapki. Ale fenomen anime miał także poważniejsze konsekwencje. - Wiele osób pod wpływem japońskich filmów rysunkowych zdecydowało się pójść na studia japonistyczne - mówi Beata Romanowicz z krakowskiego centrum Manggha. Jednak tu już zaczynały się schody. Tabuny młodych ludzi szturmowały wydziały japonistyki, przyprawiając o ból głowy wykładowców. Studia to nie tylko oglądanie kreskówek i smakowanie japońskiego jedzenia. Już na wstępie trzeba sporo umieć, a w trakcie nauki jest mnóstwo pracy. Wiele osób odprawiono z kwitkiem już podczas wstępnych rozmów. W ich trakcie dochodziło często do sporów między wykładowcami a fanami anime, co ponoć tak denerwowało nauczycieli, że miłośnicy kreskówek, którzy zostali studentami japonistyki, musieli ukrywać się ze swoim hobby. Czy rzeczywiście istniał "kreskówkowy ostracyzm"? Istotne jest to, że anime było i nadal jest elementem decydującym o wyborze kierunku studiów.

Coś nowego

Dlaczego anime podbiło Polskę? Propozycja japońskich rysowników była świeża, w naszym kraju niespotykana. Bohaterowie kreskówek byli wyraziści, wielowymiarowi, o charakterystycznej mimice twarzy, ruchach i gestach. Filmy, choć proste, miały ogromny ładunek emocjonalny, czego brakowało rysunkowym produkcjom obecnym na naszym rynku. Anime jest niepowtarzalne, nie daje się pomylić z żadnym innym gatunkiem. Szkoda, że ostatnio szefowie polskich stacji telewizyjnych najwyraźniej o tym zapomnieli.
Tagi: artykuły
28.04.2009 o godz. 14:02
Może trochę ciekawych cytatów z anime:

Niezły jesteś, ale masz kopa"
Ishizaki do Tsubasy

"Ozora Tsubasa co to za chłopak"
Wakabayashi

"Gra w piłkę to cel mojego życia. To moje marzenie"
Tsubasa do Kojiro podczas I meczu Mejwa-Nankatsu

"Posłuchaj piłeczko, przecież ty i ja to jedno"
Tsubasa

"To dziecko nie da rady rzucić się w róg bramki"
Misaki o Nakanishim

"Japonia jest za mała dla Tsubasy"
Pan Katagiri

"Leć mój podkręcony strzale"
Tsubasa

"Jak on na mnie patrzył"
Sawada

"Piłka jest Twoim przyjacielem"
Tsubasa do Morisakiego

Tsubasa litujesz się nade mną?Rzygam tym"
Misugi


"Póki tu jestem bramki nie strzelisz"
Wakashimazu do Tsubasy podczas finału Mejwa-Nankatsu

"Byłeś pierwszy, który strzelił mi cztery bramki w jednym meczu"
Wakashimazu do Tsubasy po finale Mejwa-Nankatsu

"Tsubasa nie wiedziałem, że jesteś taki wrażliwy. Czy to twoja prawdziwa twarz"
Misugi o Tsubasie

"Kojiro jesteś niczym bezzębny tygrys"
Kira po meczu Toho z Musashi
Tagi: własne
28.04.2009 o godz. 13:47
Ken Wakashimazu. Bramkarz Mejwy. W swoich interwencjach wykorzystywał techniki karate. W przeszłości za nim zdecydował, że będzie bramkarzem trenował właśnie karate. Wywodził się z rodziny, która prowadziła szkółkę. Ojciec nie pochwalał jego wyboru, więc Ken zdecydował się opuścić dom. Jego talent odkrył również trener Kira. Na początku nie brał udziału w mistrzostwach. Miał przerwę spowodowaną wypadkiem. Poznajemy go podczas meczu z Furano. Wszedł i od razu wszystkich zadziwił. Dopiero receptę na niego znalazł Tsubasa w finale. Pokonał go aż a może tylko 4 razy. Potem wraz z Kojiro przenosi się do Toha.
Podczas mistrzostw był 1 bramkarzem. Dopiero w finale w wyniku kontuzji odniesionej w meczu z Francją za niego grał Genzo. Ken zadziwił broniąc w półfinale karnego wykonywanego przez Napoleona. Oprócz Tsubasy pokonał go jeszcze Misugi w finale okręgowym. Sam Genzo zachwycał się jego interwencjami i nazywał go swoim najgroźniejszym rywalem.


Tagi: Postacie
28.04.2009 o godz. 13:39
Jun Misugi. Nazwany księciem boiska. Jest utalentowanym młodym pikarzem. Jednak, że względu na chorobę serca nie mógł się rozwijać. Był kapitanem FC Musashi. Okazał się świetnym taktykiem, organizatorem gry i obrońcą. Również okazał się być trudnym przeciwnikiem dla Tsubasy. Tsubasa wiedział, że to świetny gracz, ale nie sądził, że walka z nim będzie taka ciężka. Wyniku determinacji i pomocy przyjaciół udaję mu się pokonać najpierw swoje wewnętrzne wątpliwości dotyczące myśli o chorobie Misugi a potem jego samego. Misugi najpierw był zły, że Tsubasa psuje jego ostatni mecz. Jednak potem zmienia zdanie. Dzięki temu nabierają do siebie szacunki i się zaprzyjaźniają. Misugi następnie przechodzi ciężką operację. Dzięki niej wraca do gry. W reprezentacji Japonii najpierw zostaje wyznaczony na trenera. Dopiero potem główny trener dołączył go do składu na mistrzostwa. Na nich spisuję się świetnie. Jest jednym z tych, którzy przyczyniają się do doprowadzenia drużyny do zwycięstwa.




Tagi: Postacie
28.04.2009 o godz. 13:16
Hyuga Kojiro. Najgroźniejszy przeciwnik Tsubasy. Kapitan Mejwy. Wychowanek trenera Kiry. Charakteryzuję go brutalny i siłowy styl gry. Uważa, że w piłce liczy się siła. Dopiero z czasem i pod wpływem Tsubasy zrozumiał, że można się cieszyć grając w piłkę. Trzykrotnie pokonany przez Tsubasę. Najpierw jako kapitan Mejwy a potem Toho. Usilnie próbował wmawiać sobie, że pokona Tsubasę. Jednak za każdym razem przegrywał z Tsubasą. Dopiero podczas mistrzostw znalazł nowy cel. Tym celem było jak sam mówił "chcę zostać najlepszym napastnikiem". Apogeum jego kariery było przejście do włoskiego FC Piemont.
Tagi: Postacie
28.04.2009 o godz. 12:39

Troszkę historii.

Ojcem Tsubasy Ozory jest Yoichi Takahashi, twórca mangi o tym piłkarzu. Od początku kariery rysownika specjalizował się w tematyce sportowej. Współpracując z magazynem "Shonen Jump", Takahashi stworzył postać piłkarza Tsubasy Ozory. Manga cieszyła się ogromną popularnością, cykl wydawnictw był wielokrotnie wznawiany i wydawany jest do dzisiaj. Oczywiste stało się, że "Kapitan Hawk" musi trafić na ekrany. Manga Captain Tsubasa szybko została dostosowana do anime. Produkcji anime podjęła się Grupa TAC i Toei Animation, która stworzyła pierwszy sezon i emitowana była w Japonii w telewizji Tokio TV od 10 października 1983 do 27 marca 1986. W 1985r. i 1986r. stworzono cztery filmy pełnometrażowe kontynuacji fabuły: „Europa Daikessen”, „Ayaushi! Zen Nippon Jr.” , „Asu ni Mukatte Hashire!” i „Sekai Daikessen! World Cup Jr.” Pomiędzy lipcem 1989 a lipcem 1990 r. powstała II seria anime zatytułowana „Shin Captain Tsubasa”, która została wyprodukowany przez Shueisha CBS i Sony Group Inc. W 21 października a 22 grudnia 1995 leciała III serię zatytułowana "Captain Tsubasa J”, produkowanych przez Nippon Animation, Studio Gallop, W 1994r został stworzony piąty pełnometrażowy film pt Holland Youth. Anime było kontynuowany dalej za sprawą IV serii „Captain Tsubasa: Road to Dream”, znany także jako „Captain Tsubasa ~ Droga do 2002 r.” produkowanych przez Grupę TAC i Madhause Studios, a było emitowane od między 7 październik 2001 do 6 października 2002r. Wszystkie serię anime były emitowane przez telewizję satelitarną na całą Japonię. To przyczyniło się do rozpowszechnienia piłki nożnej w Japonii. Po wielkim sukcesie w Japonii anime zyskało popularność w całej Azji, w Europie czy w Stanach Zjednoczonych.
Tagi: notatki
28.04.2009 o godz. 11:06
Hikaru Matsuyama. Waleczny kapitan drużyny z Hokkaido Furano. Swoją siłę i waleczność drużyna zawdzięczała treningom na śniegu. Matsuyama od początku kiedy poznał Tsubasę zaprzyjaźnia się z nim i ceni go. Widać też, że i Tsubasa polubił go. W serii Shin Matsuyama przeważnie grał na pozycji obrońcy. Ważne jest podkreślenia, że dzięki niemu Tsubasa został kapitanem reprezentacji Japonii.

Tagi: Postacie
28.04.2009 o godz. 11:01

Dziesięć zasad Tsubasy Ozory:

1. Celem mojego życia to gra w piłkę
2. Piłka to mój najlepszy przyjaciel
3. Cieszyć się grą
4. Jeśli duet to tylko z Taro Misaki
5. Najlepszy Trener Roberto Hongo
6. Wygrywać ponad wszystko
7. Grać wyłącznie czysto
8. Walczyć do końca
9. Używać tylko podkręconego strzału
10. Przyjaźń na i po za boiskiem
Tagi: własne
27.04.2009 o godz. 23:07
Tsubasa Ozora jest głównym bohaterem anime. Jest utalentowanym młodym piłkarzem. Jego talent odkrył były reprezentant Brazylii Roberto Hongo. To najpierw dzięki jego treningom a potem notatnikowi stał się jednym z najlepszych piłkarzy w Japonii. Nie miał równych w swoim kraju. Wszystkich swoich przeciwników pokonywał. Raz robił to w wielki stylu łatwo i prosto a raz musiał się męczyć aby odnieść zwycięstwo. W swoim klubie Nankatsu grywał na kilku pozycjach: był obrońcą, pomocnikiem ale najczęściej grał jako napastnik. W reprezentacji Japonii zaś najpierw był napastnikiem a następnie został rozgrywającym. Tą wszechstronność na boisku zawdzięczał Roberto jak i własnej ciężkiej pracy.
Jak mawiał najlepszym jego przyjacielem jest piłka. Jednak jego najlepszymi przyjaciółmi byli Taro Misaki i Genzo Wakabayashi. Za co cenić trzeba by Tsubasę: za wytrwałość i wewnętrzną siłę.
Tagi: Postacie
27.04.2009 o godz. 22:48
Taro Misaki. Syn wędrownego malarza. Gra w piłkę stanowiło dla niego jakby odskocznie. Dzięki wielokrotnym przeprowadzkom poznał tak wielu zdolnych piłkarzy. Jednak tylko z Nankatsu zdobył mistrzostwo i najdłużej grał. W czasie pobytu w Nankatsu zaprzyjaźnia się z graczami. Jednak najlepszym przyjacielem stał się Tsubasa. stanowili wielką parę. Doczekała się przydomku "Złoty Duet". Dopiero po raz kolejny grali po 3 latach podczas mistrzostw we Francji.
Tagi: Postacie
27.04.2009 o godz. 22:44
Genzo Wakabayashi. Najlepszy bramkarz w Japonii. Jedynie Ken Wakashimazu mógł się z nim równać. Uchodził za geniusza bramkarskiego. Wielokrotnie to udowadniał. Kapitan Shutetsu potem do kontuzji Nankatsu. Jako pierwszy doświadczył próbki talentu Tsubasy. Na meczu Nankatsu-Shutetsu dwukrotnie go pokonuję. Od tej chwili zostaje jednym z najlepszych przyjaciół Tsubasy. Na mistrzostwach świata wystąpił w jednym meczu. Jakże ważnym bo finałowym. W dużej mierze to dzięki jego postawie drużyna straciła jedynie 2 gole i odniosła zwycięstwo.


Tagi: Postacie
27.04.2009 o godz. 19:48

Zapewne ktoś by się zapytał? Dlaczego dorosły wykształcony człowiek zakłada bloga o jakiejś tam bajce? A no dlatego, że ta bajka(ja wolę mówić Anime) jest dla mnie bardzo ważna i sentymentalna. Oglądałem ją jak byłem mały, potem jak dorastałem. Wracałem podczas studiów i wracam i dziś. Coś w tym anime jest takiego, że mam do niego słabość. Głównie do I serii. Pozostałe(no może po za serią shin) dużego wrażenia na mnie nie zrobiły. Wielu woli dzisiejsze anime robione jakże świetną techniką komputerową. Ja jednak wolę te starsze z grafiką jakże prostą i nieskomplikowaną. Ze świetnymi stop-klatkami i zrozumiała fabułą.
Tagi: notatki
27.04.2009 o godz. 18:05

Witam na moim blogu poświęconym Tsubasie Ozorze bohaterowi japońskiej mangi i anime Captain Tsubasa
Tagi: notatki
27.04.2009 o godz. 17:30
Andrzej80
blog o anime Captain Tsubasa
Skąd: Lublin
O mnie: Andrzej z Lublina. Z wykształcenia jestem Historykiem. Lubię wycieczki i podróże. Moją ogromną pasją od lat niepamiętnych jest anime Captain Tsubasa.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 15 dni 5 godzin 4 minuty
  • Napisanych notek: 176
  • Komentował: 32 razy
  • Zebranych komentarzy: 141
  • Ostatni wpis: 16.04.10, 19:46
  • Wpis średnio co: 35 dni
  • Profil odwiedzono: 439506 razy
  • Ilość avatarów: 20
  • Ilość zdjęć: 966
  • Ilość filmów: 45
  • Ilość logowań: 145
  • Ostatnie logowanie: 05.02.13, 13:10
  • Ostatnio odwiedzili: Sylwia25, taewae, PaGula, dookie, lostittheecho, leszkowy, Breklin, More-than-this, psychix
sekcja użytkownika
Jest to oficjalna strona poświęcona temu anime. Strona fanklubu: http://captain-tsubasa.kipme.pl/ KONKURS NA NAJLEPSZY BLOG http://www.najlepsze-blogi.net/