blog o anime Captain Tsubasa

Piłka jest najlepszym przyjacielem

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moi drodzy stała się wielka tragedia dla naszego kraju. Zginął tragicznie prezydent i inni znani polacy. Ja ze swojej strony oddałem hołd w Warszawie wszystkim. Oburza mnie tylko fakt, że mimo są kłótnie o miejsce pochowania pana prezydenta. To oburzające i wstydliwe. Ja uważam, że to dobra a wręcz najwłasciwsze miejsce.
Wszyscy którzy zgineli niech spoczywają w spokoju.
Tagi: przemyslenia
16.04.2010 o godz. 19:46

Chyba wyczerpałem limit pomysłów jeśli chodzi o to anime na moim blogu. Widać, że blog cieszy się popularnością mimo mojej bardzo małej aktywności. To cieszy bo wiem, że moja praca jaka włozyłem w jego stworzenie nie poszła na marne. Niech będzie ostoją po za forum dla fanów Captain Tsubasy. Niech cieszy i uczy o bohaterach tego anime, a zdjęcia niech zachęcają do ogladania. Jeśli to wszystko będzie iść w parze ja bedę szczęsliwy.
Tagi: notatki
04.04.2010 o godz. 17:50

stare forum o Tsubasie przekształciło się i wygląda naprawdę imponująco polecam.
31.01.2010 o godz. 11:40

WESOŁYCH ŚWIĄT
Tagi: wydarzenia
24.12.2009 o godz. 13:16

Włosi to dopiero mają fajne forum. Przejrzyste tematycznie, z tego co sie orientuje ciągle nowe projekty prowadzą. Forum działa prężnie a nie to nasze Polskie.
18.12.2009 o godz. 19:09
Captain Tsubasa ma już 30 lat. 30 lat temu powstało i do tej pory jest popularne, może nie tak jak w latch 90-tych. chciałoby sie westchnąć, żeby zrobili z tej okazji nową serie. Nie mówie, że lepszą, ale są warunki i mozliwości. Wiem może to tylko marzenia, ale...
Tagi: wydarzenia
18.12.2009 o godz. 16:56
Studio telewizyjne w Nankatsu.

Narrator: Witamy państwa w programie sportowym „Piłka Juniorska”. A o to i gospodarz programu Akamatsu Nakamura.

Akamatsu Nakamura: Witam państwa i publiczność w studiu. Dzisiaj będziemy gościć trzech reprezentantów Japońskiej drużyny juniorskiej w piłce nożnej. Zdobyli oni tytuł mistrzów świata na mistrzostwach we Francji. Przedstawię ich po kolei: pierwszy to kapitan Tsubasa Ohzora. Za kilka dni leci do Brazylii aby rozwijać swoje piłkarskie umiejętności. Dlatego jest mi miło, że zgodził się na udział w dzisiejszym programie. Drugi to najlepszy strzelec i jeden z najlepszych napastników w Japonii Hyuga Kojiro a trzecim jest waleczny libero Hikaru Matsuyama. Przywitajmy ich proszę brawami.
Tsubasa: Witam wszystkich
Kojira: Witam
Matsuyama: Część wszystkim w studiu i przed telewizorami. Przy okazji pozdrawiam kolegów i całą drużynę Furano.
Akamatsu Nakamura: Na początku pozwólcie, że w imieniu swoim i wszystkich pogratuluję zdobycia tytułu. Naprawdę wielkie osiągnięcie jeśli chodzi o japońską piłkę nożną. Trudno pewnie było to osiągnąć?
Tsubasa: Dziękuję. Tak, poziom turnieju był wysoki. Dlatego musieliśmy się napracować aby osiągnąć nasz cel.
Kojiro: Dziękuję. Mistrzostwa były ciężkie i trzeba było jak mówi nasz kapitan napracować się. Rezultat to zasługa całej drużyny i kapitana.
Matsuyama: Ja też dziękuje. Podtrzymuję słowa Hyugi. To dzięki wspaniałej grze wygraliśmy i wychodziliśmy z opresji.
Akamatsu Nakamara: Tsubasa podzielasz zdanie kolegów?
Tsubasa: Tak, oczywiście. To gra całej drużyna przyczyniła się do zdobycia mistrzostwa.
Kojiro: Kapitan jak zwykle skromny.
Matsuyama: Huyga ma rację.
Akamatsu Nakamara: Tsubasa w obozie przygotowawczym nie brałeś udziału, tak jak w pierwszych meczach sparingowych w Japonii, i w Europie. Czy przyczyną była kontuzja?
Tsubasa: Tak, nie mogłem brać udział w przygotowaniach z powodu mojej kontuzji barku. Odniesionej podczas mistrzostw narodowych.
Akamatsu Nakamura: Nie byłeś z tego zadowolony, że nie możesz grać i być z kolegami z drużyny?
Tsubasa: Trener Mikami powiedział mi to podczas oficjalnego spotkania reprezentacji, że nie będę brał udział w przygotowaniach oraz w meczach do czasu wyleczenia kontuzji. Cały czas byłem niecierpliwy, chciałem jak najszybciej wyleczyć bark i dołączyć do drużyny. W pierwszych meczach sparingowych w Japonii dopingowałem chłopaków. Do Europy z drużyną początkowo nie poleciałem.
Akamatsu Nakamura: Kojiro i Matsuyamo przed wylotem zrobiliście niespodziankę Tsubasie. Możecie coś powiedzieć?
Kojiro: Tuż przed wylotem do Europy przygotowaliśmy Tsubasie niespodziankę. Wręczyliśmy mu koszulkę reprezentacyjną Japonii z nr. 10. Mimo, że ja jak i Matsuyama mogliśmy wybrać koszulkę z tym numerem. Zdecydowaliśmy, że to Tsubasa jest tylko godzien nosić koszulkę z tym numerem.
Matsuyama: Tak podzielam zdanie Hyugi. To był numer Tsubasy i tylko on mógł grać z tą koszulką.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa koledzy cię zaskoczyli. Jaka była twoja reakcja?
Tsubasa: Kiedy trener Misugi wręczył mi koszulkę z nr 10 i oświadczył, że nikt z chłopaków nie wybrał jej i ona należy do mnie byłem tym faktem zdziwiony. Oświadczyłem, że ja nie biorę udziału w przygotowaniach. Wtedy Matsuyama powiedział, że to mój numer a Kojiro i reszta drużyny potwierdzili jego słowa. Byłem wtedy taki szczęśliwy. Do tej chwili im jestem za to wdzięczny.
Matsuyama: Zgadza się. Wszyscy byliśmy w tym temacie jednogłośni.
Akamatsu Nakamura: Po wyjeździe drużyny Tsubasa zostałeś w kraju. To znaczy, że mogłeś nie pojechać do Europy?
Tsubasa: Nie, nie. Zostałem w Japonii dlatego, że trener Mikami dał mi dwa tygodnie na wyleczenie się. Cieszyłem się, że pojadę do Europy aby zmierzyć się z najlepszymi zawodnikami.
Akamatsu Nakamura: Pierwszy mecz w Europie rozegraliście z drużyną Wakabayasahi FC Grunwald w Niemczech. Obawialiście się tego meczu?
Kojiro: Wiedzieliśmy, że to silna drużyna. Grał w niej Wakabayashi. O wielkości jej zawodników mieliśmy się dopiero przekonać. Mieliśmy nadzieję, na wygraną..
Akamatsu Nakamura: Jak się okazało płonną. Mecz przegraliście w dużej mierze dzięki niezłej postawie Wakabayashi.
Matsuyama: Bronił świetnie. Wszystkie nasze strzały obronił. Mój, Nitty, braci Tachibana czy Sody. Nawet Kojiro, który posiadał silny strzał zw. Tygrysim strzałem miał trudności z pokonaniem Wakabayashi.
Akamatsu Nakamura: Kojiro podczas spotkania Wakabayashi nie ułatwiał wam gry zarówno postawą i swoim zachowaniem. Tuż po meczu doszło do bójki między wami. Co spowodowało, że zrezygnowałeś z funkcji kapitana.
Kojiro: Tak, zaskoczył nas świetną postawą na bramce i swoim zachowaniem wzbudzał w nas wściekłość. Najbardziej jego zachowanie drażniło mnie. Byłem na niego wściekły za słowa, które do mnie skierował „Tak bardzo zależało ci na jednej bramce. Nie wygracie żadnego meczu. Gracie jak dzieciaki”. Wtedy rzuciłem się na niego wściekły i doszło do bójki między nami. Koledzy musieli mnie odciągnąć. Wtedy oddałem opaskę kapitana Matsuyamie i opuściłem boisko.
Matsuyama: Tak to zaskoczyło wszystkich. Mnie najbardziej to, że Hyuga przekazał mi opaskę kapitana. Nie byłem na to przygotowany.
Akamatsu Nakamura: Zastanawia mnie, dlaczego mimo obecności Tsubasa nie zagrał. Przecież mógłby pomóc drużynie.
Matsuyama: Może wyjaśnię tamtą sytuację. Ja z Kojiro nie zgadzaliśmy się aby Tsubasa zagrał ponieważ 24-o osobowy skład został wybrana z zawodników uczestniczących w zgrupowaniu przygotowawczym. Uważaliśmy, jeśli by Tsubasa zagrał jak poczuliby się ci zawodnicy, którzy nie zostali wybrani do drużyny. Jednak jak czas pokazał myliliśmy się.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa ta decyzja nie była dla ciebie miła. Jak wtedy się poczułeś co przeżywałeś?
Tsubasa: Było mi przykro z tego powodu. Chciałem zagrać, wręcz się paliłem. Wtedy Kojiro z Matsuyamą stwierdzili, że nie mogę grać, bo było by to krzywdzące dla zawodników, którzy brali udział w przygotowaniach do mistrzostw a jednak nie zostali wybrani. Tłumaczenie chłopaków, że bym był pomocny i zemną na pewno by wygrali ten mecz nic nie poskutkowała. Przez cały czas siedziałem przygnębiony na ławce. Misugi próbował mnie pocieszać. Widział, jak przeżywałem tą decyzję. Jedyne co mogłem to dopingować chłopaków. Ta bezczynność mi doskwierała. Chciałem grać. Misugi próbował mi pomóc i wymusić na trenerze żebym mógł zagrać. Byłem mu za to bardzo wdzięczny.
Akatmatsu Nakamura: Wtedy Tsubasa zobaczyłeś Karla Hainza Schnaidera. To on przyczynił się do wygrania.
Tsubasa: Byłem zaskoczony widząc, że ten świetny gracz zrobił takie postępy.
Akamatsu Nakamura: Po meczu nastrój w drużynie nie był za dobry.
Matsuyama: Tak, zgadza się. Bolała nas porażka. Jednak musieliśmy wziąć się w garść. Czekały nas przecież kolejne trudne mecze.
Akamatsu Nakamura: Przed wyjazdem do Bremy Kojiro dostałeś z Japonii pewną paczkę. Od kogo i co to było?
Kojiro: Przed dzień wyjazdu do Bremy dostałem paczkę z Japonii. Okazało się, że była to paczka z piłką 3 razy cięższą. Tą samą którą dostałem do trenowania na Okinawie od trenera Kiry. Najwidoczniej przeczuwał, że mam kłopot i mi ją przysłał.
Akamatsu Nakamura: Następnego dnia udaliście się do Bremy na kolejne dwa mecze z Bremą i Włochami. Pierwszy mecz mieliście grać z Bremą. W meczu nie grał Tsubasa. Zaś do reprezentacji dołączył Wakabayashi. Jaka była wasza reakcja na to.?
Tsubasa: Tak nie zagrałem w tym meczu, mimo że trenowałem. Cieszyłem się, że Wakabayashi dołączy do zespołu.
Kojiro: Dla mnie było to wielkie zaskoczenie jak dla całego zespołu. Po meczu z FC Grunwald mieliśmy do niego żal. Ja zaś odczuwałem wściekłość. Zresztą nie ukrywałem tego.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa Wakabayashi próbował racjonalnie tłumaczyć dlaczego powinieneś mimo sprzeciwu grać w reprezentacji.
Tsubasa: Tak zgadza się. Kiedy trener oznajmił, że Wakabayashi dołącza do naszej drużyny zapytał trenera dlaczego nadal nie gram i drużyny dlaczego są tacy uparci. Stwierdził, też że dla mnie jest to bardzo niesprawiedliwe.
Akamatsu Nakamura: Czy przypadkiem nie była to jego własna opinia?
Tsubasa: Tak, ale jestem za to mu wdzięczny.
Akamatsu Nakamura: Przegraliście mecz z Bremen. Następnym miał być mecz z Włochami. Czy po meczu z Bremą wierzyliście że w końcu wygracie?
Matsuyama: Tak przegraliśmy i nastroje w drużynie nie były najlepsze. Wtedy pierwszy raz doszliśmy do wniosku, że jednak Tsubasa jest potrzebny drużynie. Dalszy upór w tym aby nie grał był bezsensowny.
Kojiro: Tak, wtedy to zrozumiałem. W meczu z niemieckimi drużynami byliśmy bezsilny i widać było brak Tsubasy. Mieliśmy nadzieję, że wreszcie odniesiemy zwycięstwo.
Akamatsu Nakamura: Tuż przed meczem Włosi odwołali mecz twierdząc że nic się od was nie nauczą. Wtedy ty Tsubasa wszedłeś do akcji. Możecie kilka słów o tym powiedzieć?
Matsuyama: Tak powiedział nam o tym trener. Byliśmy zaskoczeni i źli. Soda powiedział, że to dobrze bo nie powinniśmy przynosić więcej hańby Japonii. Ja tym się nie zgadzałem i byłem zły na jego słowa. Wtedy właśnie Tsubasa wszystkich nas zaskoczył.
Tsubasa: Jak usłyszałem, że zrezygnowali z meczu nie wytrzymałem. Wziąłem piłkę i krzyknąłem do nich żeby mnie zatrzymali jak umieją he he he. Włosi zaskoczeni myśląc, że jestem byle kim próbowali mnie zatrzymać. Pokonawszy ich obronę strzeliłem bramkę ich asowi Hernandezowi. Po chwili śmiejąc się wpadłem w ramiona chłopaków.
Kojiro: Tak zachowanie Tsubasy było odważne. Zaskoczył mnie i wiedziałem, że dalsze upieranie się, żeby nie grał było głupotą.
Akamatsu Nakamura: Ten wyczyn był świetny. Jednak po tym stało się coś zaskakującego. Jeden z waszych kolegów padł na kolana i wręcz zaczął błagać żeby Tsubasa mógł grać?
Matsuyama: Tak był to Ishizaki. Kiedy wszyscy cieszyli się zachowaniem Tsubasy on padł na kolana i prosił żebyśmy się zgodzili aby Tsubasa mógł zagrać z nami. Wtedy zmieniłem zdanie, myślałem wcześniej o nie wybranych kolegach. Jednak zdałem sobie sprawę, że oni też chcieliby aby Tsubasa grał.
Kojiro: Wtedy i ja się zgodziłem się aby Tsubasa zagrał. Cieszyłem się, że będę mógł z Tsubasą grać.
Akamatsu Nakamura: Tsubaso byłeś wtedy zadowolony z decyzji kolegów?
Tsubasa: Tak. Byłem zadowolony, że będę mógł wreszcie grać. Naprawdę był to wzruszający moment.
Akamatsu Nakamura: Ostatnie mecze przed Mistrzostwami zagraliście z Tsubasą w składzie jak się okazało było to dobre zagranie. Tsubasa przyczynił się do zwycięstwa.
Tsubasa: Przesadza pan. Mecz z Bayernem był moim pierwszym meczem. Chciałem jak najlepiej wypaść
Matsuyama: Niewątpliwie obecność Tsubasy dodała nam skrzydeł i chęć do gry.
Akamatsu Nakamura: Tsubaso po przylocie do Francji podczas twojego treningu miało miejsce pewno zaskakujące spotkanie.
Tsubasa: Kiedy przylecieliśmy Trener kazał nam odpocząć. Ja nie mogłem spać i wybrałem się na trening. Podczas niego przy wieży Eiffla spotkałem znajomego chłopaka. Okazało się, że był to Misaki. Rzuciliśmy się w ramiona. Nie widzieliśmy się aż 3 lata.
Matsuyama: Następnego dnia na treningu trener oznajmił, że do drużyny dołącza Misaki Ucieszyliśmy się, że wejdzie do drużyny i będzie mógł z nami grać na mistrzostwach.
Akamatsu Nakamura: Podczas jednego z treningów znów dał się wam we znaki Wakabayashi. Co się stała tym razem?
Kojiro: Tak. Ciągle nas pouczał i krytykował. To się wielu chłopakom nie podobało. Za tą jego krytykę mieliśmy do niego pretensje. Wdałem się wtedy z nim w dyskusję. Powiedziałem co myślę. Gdyby nie Matsuyama, nie wiem czy nie skończyło to się ponowną bójką. Dopiero potem jak przypadkiem podsłuchałem rozmowę Wakabayashi z Tsubasa zrozumiałem dlaczego tak postępował.
Tsubasa: Wakabayashi nas tak zachęcał do większego wysiłku, do większej pracy. Wiedział jaka jest piłka na świecie. O tym dowiedziałem się podczas naszej rozmowy. Powiedział dlaczego tak się zachowywał, wcześniej byłem wręcz zdruzgotany takim zachowaniem Wakabayashi. Powiedział też, że ja mogę drużynę poderwać do walki. Zgodziłem się z nim i podczas kolejnego treningu było już lepiej. Nawet Huyga się bardziej zmobilizował.
Akamatsu Nakamura: Przed meczem z Włochami w szatni nastąpiły dwie sytuację znamienne. Jakie?
Matsuyama: Może ja opowiem o pierwszej. Z mojej inicjatywy i wyboru postanowiłem, że kapitanem powinien być Tsubasa. Podczas jednego z ostatnich treningów powiedziałem o tym trenerowi. Trener z początku był zaskoczony, ale się zemną zgodził. Podczas tego zebrania w szatni również i drużyny była za tym. Takim sposobem Tsubasa został naszym kapitanem.
Tsubasa: Chłopaki mnie tym zaskoczyli. Ufali mi i wiedzieli jakie mam umiejętności, więc się zgodziłem. Druga sytuacja nastąpiła tuż po tym. Trener powiedział, że Misugi, który był jego asystentem będzie z nami grał. Wszyscy z tej decyzji byliśmy zadowoleni. Wiedzieliśmy, że Misugi to świetny piłkarz i przysłuży się drużynie.
Akamatsu Nakamura: Wylosowaliście grupę D, gdzie trafiły Włochy i Argentyna. Nie obawialiście się?
Tsubasa: Tak obawialiśmy się przecież graliśmy z wielkimi drużynami. One też marzyły o zdobyciu tytułu, więc aby marzyć o wejście do finału i wygraniu trzeba było wygrać mecze grupowe.
Matsuyama. Tsubasa ma rację. Wiedzieliśmy jaką mają klasę. Aby myśleć o sukcesie trzeba było dać z siebie wszystko.
Kojiro. Tak, tak podzielam zdanie kolegów. Grając z Włochami mecz otwarcie musieliśmy wygrać. A tym zrewanżować się, że nie chcieli grać meczu towarzyskiego.
Akamatsu Nakamura: Misaki rozpoczął mecz z Włochami na ławce rezerwowych. Tsubasa nie byłeś zmartwiony.?
Tsubasa: Tak, ale to była decyzja trenera. Kazał mu siedzieć i przyglądać się naszej grze. Wierzyłem, że wejdzie w drugiej połowie.
Akamatsu Nakamura: Kapitan Włochów Gino Hernandez był jednym z najlepszych bramkarzy w Europie. Mówiono, że przez rok nie przepuścił żadnego gola. Dobrze również kierował drużyną. To was nie odstraszało?
Tsubasa: Nie, nie ma bramkarzy niepokonanych, każdy ma jakiś słaby punkt. Trzeba tylko go znaleźć. Wiedziałem, że to świetny bramkarz i będzie go trudno pokonać.
Matsuyama: Przekonaliśmy się o tym, że dysponuję świetnymi umiejętnościami. Gra kombinacyjna Tsubasy i moja nie zrobiła na nim wrażenia. Obronił też strzał Kojiro jak i podkręcony strzał Tsubasy. To zrobiło na nas wrażenie. Mało który bramkarz umiałby obronić jego strzał.
Akamatsu Nakamura: Włosi okazali się trudnym przeciwnikiem. Na początku drugiej połowy objęli prowadzenie. Jak do tego doszło?
Tsubasa: To nas zupełnie zaskoczyło. Tak kiedy my przeprowadzaliśmy atak zauważyłem, że włosi nam nie przeszkadzają. Prowadzący piłkę Jito podał pod bramkę. Do piłki dochodził Hyuga, który krzyknął, że mi ją poda. Skoczył jednocześnie z Hernandezem, który był szybszy i złapał piłkę. Jednak musiał ją puścić, bo był na granicy pola karnego. Wtedy ja skoczyłem aby ją przejąć. Zanim się spostrzegłem bramkarz długim wykopem posłał piłką na naszą połowę. Nie byliśmy na to przygotowani. Włosi przeprowadzili szybki kontratak.
Matsuyama: Tego byśmy się nie spodziewali i daliśmy się zaskoczyć. W obronie zostałem ja i Ishizaki. Nie daliśmy rady ich zatrzymać. Wakashimazu wybiegł aby nas weprzeć. Został jednak wyminięty. I włoski zawodnik strzałem z główki strzelił gola i Włosi objęli prowadzenie.
Akamatsu Nakamura: Typowa Włoska akcja. Wasza sytuacja uległa zmianie. Aby wygrać musieliście strzelić dwa gole. Ale na bramce stał niepokonany Hernandez. Co wtedy zrobiliście?
Kojiro: Rzeczywiście sytuacja była nie za komfortowa. Włosi uzyskali prowadzenie. Musieliśmy atakować i to powiedziałem Tsubasie, który ze mną się zgodził.
Tsubasa: To była jedyne wyjście. Musieliśmy zaryzykować.
Matsuyama: Obiecaliśmy sobie wtedy, że już więcej Włosi nam gola nie strzelą. Liczyliśmy na Tsubasę i Hyugę.
Akamatsu Nakamura: Tak, ale wasze strzały bronił Hernandez. Wydawał się murem nie do przejścia. Czyżby nie mieliście pomysłu?
Tsubasa: Tak, wszystkie nasze strzały świetnie bronił Hernandez. Po jednym z moich strzałów obronionych przez Hernandeza zacząłem się zastanawiać co mam zrobić. Można by powiedzieć, że byliśmy bezradni.
Akamatsu Nakamura: I wtedy nastąpił jak się okazało przełomowy moment. Wszedł Misaki.
Matsuyama: Tak. Wiedziałem, że jak już wchodzi to znaczyć może jedno. Zwycięstwo.
Tsubasa: Wtedy bardzo się ucieszyłem. Miałem możliwość gry z Misakim.
Akamatsu Nakamura: Tak jak zawsze pokazaliście klasę Tsubasa.
Tsubasa: Tak zgadza się. Po wymianie podań i zastosowaniu naszej gry kombinacyjnej pokonaliśmy bramkarza włoskiej drużyny.
Matsuyama: To było coś. Grali tak jakby nigdy się nie rozstawali. Zaimponowali nam i można powiedzieć dodali nam chęć do gry.
Akamatsu Nakamura: Wreszcie przełamaliście się i zdobyliście ważną bramkę. Jednak do końca zostało mało czasu. Nie obawialiście się, że mecz może się zakończyć remisem?
Kojiro: Zgadza się. Czasu było mało. Taka myśl chodziła nam po głowie. Jednak naszym celem było zwycięstwo. Chcieliśmy wygrać i od razu Tsubasą, Misakim i resztą ruszyliśmy do ataku.
Tsubasa: Była to nasz ostatnia szansa i musieliśmy ją wykorzystać. Prowadziłem piłkę a następnie szybkimi podaniami z Misakim chcieliśmy doprowadzić do zwycięstwa. Jednak kiedy mu podałem został zatrzymany przez obrońcę. Jednak zdołał podać mi piłkę. Z piłką ruszyłem na bramkę. Po przedarciu się przez obronę strzeliłem ale Hernandez obronił. Doszedłem do piłki ponownie i oddałem strzał , ale Hernandez znowu był górą. Kiedy wydawało się, że już po meczu wtedy piłkę wywalczył Hyuga. Może oddam mu głos.
Kojiro: Udało mi się wywalczyć piłkę. Wiedziałem, że jest już praktycznie po czasie. Musiałem zaryzykować i wykonałem mój tygrysi strzał. I okazało się, że Hernandez nie zdołał obronić i tak udało nam się pokonać faworyzowanych Włochów.
Akamatsu Nakamura: Zrobiłeś to w pięknym stylu. Można rzecz stałeś się bohaterem tego meczu Kojiro.
Kojiro: Nie wiem czy zasługuję na to miano. Prawdą jest, że byłem uradowany i usatysfakcjonowany tym. Udało mi się strzelić zwycięską bramkę. I wtedy znalazłem nowy cel. A mianowicie chciałem zostać najlepszym napastnikiem.
Matsuyama: Hyuga zdobył decydującego gola. Wszyscy byliśmy uradowani. Wtedy wszyscy zobaczyli siłę naszego zespołu oraz przekonali się, że nie jesteśmy tacy słabi. Po meczu byliśmy zadowoleni i szczęśliwi.
Akamatsu Nakamaru: Wygraliście mecz z silną i agresywnie grającą reprezentacją. Przez cały mecz Tsubasa musiałeś być ostrożny i uważać na faule i pod koniec meczu nastąpił niecodzienny incydent, kończyłeś mecz z rozerwaną koszulką.
Tsubasa: Tak, Włosi okazali nazbyt agresywność, ale nie mogłem się poddawać mimo, że ich faule mogły skończyć się kontuzją. Tak kończyłem mecz z porwana koszulką. W ostatnich minutach kiedy biegłem obrońca mnie złapał, ale ja się nie dałem i z całej siły się wyrwałem i stąd ta podarta koszulka.
Akamatsu Nakamura: Po waszym meczu nastąpiły kolejne mecze. Grali wasi najgroźniejsi rywale. Co o nich sądziliście wtedy? Kogo najbardziej się obawialiście?
Tsubasa: Oglądaliśmy te mecze. Ogromne wrażenie zrobił Schnaider, Victorino ora kapitan Francji Pierre. Patrząc na nich chciałem z nimi jak najszybciej zagrać, ich pokonać. Wtedy obiecaliśmy sobie ich wszystkich pokonać i to, że Japonia zostanie mistrzem.
Matsuyama: Tak wszyscy nasi przeciwnicy pokazali dużą klasę. Wygrali swoje mecze. Wiedzieliśmy, że to trudni rywale. Kolejne mecze to udowodniły.
Akamatsu Nakamura: Kolejny mecz graliście z zespołem Argentyny. Była uważana za głównego pretendenta do tytułu. Jak podeszliście do meczu?
Matsuyama: Wiedzieliśmy o tym. Ten mecz miał być decydujący o wyjściu z grupy. Musieliśmy liczyć się z tym, że będzie to ciężki mecz.
Tsubasa: Matsuyama ma rację. Mecz nie należał do łatwych. A głównym przeciwnikiem okazał się Dias i Pascal. Aby myśleć o wygranej musieliśmy ten argentyński duet powstrzymać.
Akamatsu Nakamura: Dias okazał się trudnym przeciwnikiem dla ciebie. Na początku meczu byłeś jakbyś nie skoncentrowany. Obawiałeś się czegoś?
Tsubasa: Nie. Powód był inny. Tuż przed rozpoczęciem meczu podszedł do mnie Dias. Powiedział mi, że do ich szatni ma przyjść Roberto. Nie myślałem, że ta wiadomość tak mnie zszokuję. Przez pierwszą część meczu ta myśl o Roberto nie dawała mi spokoju. A Dias wykorzystał moją dekoncentracje.
Akamatsu Nakamura: Tak, w ciągu 10 minut strzelił wam aż 3 bramki. Wydawało się, że jakbyście nie byli tą samą drużyną. Przecież pokonaliście silnych Włochów. Czyżby zła forma Tsubasy dała się we znaki i drużynie?
Matsuyama: Jak się okazało byli naprawdę silny, waleczni i rzecz jasna lepsi od nas. Wiedzieliśmy o tym. To co się działa zaskoczyło naszą drużynę.
Kojira: No cóż. Byliśmy zbyt słabi. Wszystkie nasze akcję były zatrzymane. A Argentyńczycy wykorzystali naszą słabość.
Tsubasa: Z mojej winy straciliśmy te bramki. Chłopaki widzieli co się ze mną dzieję. Wakabayashi nas dopingował. Misaki, widział, że nie mogę przestać myśleć o Roberto.
Usiłował mi pomóc. Jednak nic to nie pomogło. Musiałem wziąć się w garść.
Akamatsu Nakamura: Sytuacja nie wyglądała za dobrze. Mówiono o waszym kryzysie. Co spowodowała, że uwierzyliście i zaczęliście grać?
Tsubasa: Kiedy Dias po strzeleniu trzeciej bramki powiedział w moją stronę „Nie umiecie grać. Po co żeście wyjeżdżali z Japonii” uśmiechnąłem się. Zrozumiałem. Przecież nie grałem dla Roberto lecz dla siebie, dla drużyny. Przecież przysięgliśmy walczyć o mistrzostwo. Obiecałem odrobić stracone bramki.
Kojiro: Racja, wtedy powiedziałem, że co się stało to się nie odstanie. Chcieliśmy wygrać i obiecaliśmy, że wyrównamy.
Matsuyama: Tak, podtrzymuje słowa kolegów. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Musieliśmy zaryzykować. Iść walczyć jak przystało na piłkarzy japońskich.
Akamatsu Nakamura: Udało wam się. Strzeliliście bramkę. Zaczęliście grać zespołowo.
Kojiro: To był nasz atut. Zdobyłem gola z pięknego podania Tsubasy. Można powiedzieć, żeśmy odzyskali dawny wigor.
Tsubasa: Drugiego gola zdobyli bracia Tachibana. Spadając uderzyli o słupki w drugiej połowie musieli zejść. W przerwie Misugi powiedział, żebym trzymał Diasa na środku boiska i go dobrze krył. Zatrzymując go mieliśmy jakby ułatwione zadanie w doprowadzeniu do remisu i do wygrania. Jednak jak się okazało zatrzymanie go nie było łatwe do wykonania. Trzecia bramka była autorstwa całego zespołu. Kiedy Matsuyama podał do mnie. Ja podałem do Misaki. Misaki podał do Kojiro. Podał do mnie. Jednak mój strzał zablokował Dias. Jednak piłkę zdołałem podać do Misaki. On zdobył bramkę.
Matsuyama. Tak. Była to świetna akcja drużynowa.
Akamatsu Nakamura: Był remis. Długo nie nacieszyliście się remisem. Dias pokazał na co go stać. Strzelił wam 4-go gola.
Matsuyama: Ma pan rację. Zagapiliśmy się i to Argentyna wykorzystała.
Tsubasa: Nie, myśmy się nie zagapili. To była moja wina. Za bardzo chciałem strzelić bramkę. Przez to zapomniałem o kryciu Diasa. Nie doceniłem go.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa wtedy przeprowadziłeś chytre zagranie.
Tsubasa: Zgadza się. Podczas jednego z pojedynków z Diasem wycofałem piłkę do Matsuyamy. Ja pobiegłem pod bramkę. Nie byłem pewny co zrobi Dias. Pobiegnie za mną czy w stronę Matsuyamu. Okazało się, że zrobił tak jak przewidziałem.
Matsuyama: Było to pomysłowe zagranie Tsubasy. Dias wybrał mnie. Udało mi się go oszukać i podałem do Kojiro.
Kojiro: Tak jest. Odebrałem podanie Matsuyamy. Bez wahania strzeliłem i doprowadziłem do remisu.
Akamatsu Nakamura: Wszedł wtedy Jun Misugi. Zaskoczyło was to zagranie trenera Mikami?
Tsubasa: Nie, cieszyliśmy się z tego. Misugi pokazał swoją siłę w tym meczu. Udało mu się zdobyć zwycięską bramkę. Z tego bardzo się cieszyliśmy.
Matsuyama: To było świetnie posunięcie pana Mikami. Dał szansę gry Misugi. A ten przyczynił się do odniesienia zwycięstwa.
Akamatsu Nakamura: Musieliście się jednak wykazać w obronie. Ciężka było, ale się opłaciło.
Kojiro: Udało się nam. Zrobiliśmy to razem jako zespół. Poświęcenie Matsuyamy, Jito i Ishizaki opłaciło się.
Matsuyama. Huyga przecenia mnie. To przedewszystkim zasługa Wakashimazu i Ishizaki. Poświęcali się i robili wszystko aby utrzymać wynik.
Tsubasa: Rację mają chłopaki. Po meczu zdaliśmy sobie sprawę, że możemy wygrać z każdą silną drużyną. Tylko musimy ze sobą współpracować jako drużyna.
Akamatsu Nakamura: Byliście wśród czterech najlepszych drużyn turnieju. W półfinale mieliście grać z Francją. Gospodarzami mistrzostw. Nie obawialiście się tego spotkania?
Tsubasa: Nie. Wiedzieliśmy, że mecz z gospodarzami będzie trudny. Chcieliśmy zagrać jak najlepiej. Stawką był przecież finał.
Akamatsu Nakamura: Przed waszym meczem odbył się mecz Niemcy-Urugway. Oglądaliście go. Co możecie powiedzieć o nim.
Tsubasa: Mecz był ciekawy. To za sprawą dwóch zawodników. Schnaidera i Victorino. Obaj byli świetnymi piłkarzami. Szybko bramkę strzelił Victorino. Wydawało się jakby zaskoczył tym Niemców. Jednak Schnaider pokazał na co go stać. Strzelił sześć bramek i Niemcy zwyciężyły. Jeśli chcieliśmy marzyć o mistrzostwie musieliśmy ich pokonać.
Akamatsu Nakamura: Racja. Podczas meczu pojawił się na boisku Dieter Muller. Nazywany bramkarzem doskonałym. Zaskoczył wszystkich swoją świetną obroną.
Tsubasa: Tak, byliśmy zaskoczeni. Pierwszy raz widzieliśmy takiego bramkarza. Zapytałem Wakabayashi czy zna go. Opowiedział mi wtedy o nim. Rzekł też, że będzie trudno go pokonać.
Matsuyama: Tsubasa ma rację. Byliśmy wręcz zaskoczeni. Jego gra na bramce była również zaskoczeniem. Bez trudu obronił strzał Victorino.
Kojiro: Zrobił na nas duże wrażenie. Wiedzieliśmy finał miał być z Niemcami. Teraz trzeba było pokonać francuską drużynę.
Akamatsu Nakamura: Mecz z Francją miał być pojedynkiem Pierra z tobą Tsubasa. To wy mieliście rozstrzygnąć losy meczu.
Tsubasa: Tak.
Akamatsu Nakamura: Podczas spotkania przed meczowego trener wyznaczył wam zadania. Jakie?
Tsubasa: Powiedział, że musimy kryć Pierra i Napoleona. Pierra miał pilnować Misaki a Napoleona Soda.
Matsuyama: Głównym naszym zadaniem było wygranie tego meczu. Nie mogliśmy przegrać. Przecież przyjechaliśmy aby wygrać. To był nas cel. Po za tym wiedzieliśmy, że wszyscy na nas liczą.
Akamatsu Nakamura: Szybko wyszliście na prowadzenie. Jak to było Tsubasa:
Tsubasa: Misaki podał piłkę Sodzie. On do Kojiro. Ja zaś zdobyłem bramkę z jego podania.
Kojiro: Tak. Tsubasa mógł tylko strzelić. Przyjąłem i od razu podałem do niego. On strzelił i zdobył gola.
Akamatsu Nakamura: Francuzi szybko wyrównali. Przy tej bramce doszło do bójki pomiędzy Napoleonem a Sodą.
Tsubasa: Owszem. Pierre strzelił fantastyczną bramkę. Udowodnił, że jest świetnym piłkarzem. Tym sposobem Francuzi wyrównali. Zaskoczyło to nas. W tym momencie zauważyliśmy, że sędzia gwiżdże. Okazało się, że Soda i Napoleon się pobili. Musieliśmy ich rozdzielać.
Matsuyama: Zaskoczyło to nas. Byliśmy zszokowani zachowaniem ich. Jito odciągnął Sodę. I na szczęście Soda się uspokoił.
Akamatsu Nakamura: Niebawem wyglądało jakbyście przeżywali kryzys?
Tsubasa: Tak, ma pan rację. Spowodowane to było tym, że Soda dostał drugą żółtą kartkę i musiał zejść z boiska.
Matsuyama: Tak, sytuacja nie była dla nas najlepsza, wiedzieliśmy, że wyniku zejścia Sody powstanie luka w naszej obronie i musieliśmy sobie jakoś z tym poradzić.
Akamatsu Nakamura: Po kolei; jak to się stało, że Soda musiał zejść?
Tsubasa: Kiedy Pierre podał do Napoleona, ten wyskoczył aby oddać strzał. Tuż za nim skoczył Soda i powiem, tak niefortunnie się zderzyli, że Soda uderzył go łokciem. Dla mnie wyglądało to jak zwykła walka o piłkę. Sędzia jednak uznał, że Soda sfaulował. Ja próbowałem jeszcze interweniować. Podszedłem do sędziego i powiedziałem „nie ukrywamy, że się zderzyli, ale Soda nie zrobił tego umyślnie”. Jednak sędzia mojego protestu nie uznał i za dyskusję zostałem ukarany kartką.
Matsuyama: Patrzyliśmy na to z przerażeniem. Myśleliśmy, że sędzia usunie też i Tsubase. Wtedy na pewno nasze morale i chęć do walki spadła by praktycznie do zera. Na szczęście Tsubasa dostał żółtą kartkę i na prośbę Sody dał spokój z dalszą próbą dyskusji.
Kojiro: Powiem tylko tyle. Mimo trudnej sytuacji musieliśmy grać dalej.
Akamatsu Nakamura: Wasza sytuacja nie była za najlepsza a ponadto wtedy kiedy sędzia nie uznał najpierw gola Kojiro oraz dwóch twoich Tsubasa i to, że Francuzi zdobyli kolejnego gola.
Tsubasa: Zgadza się. Tego nie ukrywam, że wzbudziło to u niektórych i trochę we mnie frustrację.
Kojiro: Tak nasza frustracja była dużo, dało to się odczuć w szatni podczas przerwy.
Matsuyama: Kojiro i kilku chłopaków aż kipiało. Byli źli i wzburzeni.
Akamatsu Nakamura: Co się takiego stało, że wasza gra odmieniła się w drugiej połowie?
Matsuyama: Może ja odpowiem. Kiedy w szatni niektórzy dawali upust swojej frustracji, Tsubasa uderzył ręką o stół i krzyknął do nas „uspokójcie się, wyładujcie gniew w czasie gry. Tylko Soda ma prawo być wkurzony. W drugiej połowie strzelimy bramki, które sędzia uzna”. Te słowa pozwoliły nam się uspokoić i rozpocząć z wiarą na zwycięstwo II połowę.
Akamatsu Nakamura: Jak wychodziliście no II połowę zaczął podać deszcz. Czy nie obawialiście się, że to utrudni grę?
Tsubasa: Trochę tak. Wiedzieliśmy, że gra w deszczu nie jest łatwa. Musieliśmy jednak grać mimo złych warunków.
Kojiro: Tak, gra w deszczu nie należy do najprostszych. Ja i pewnie nie tylko ja chciałem aby ten deszcz jak najszybciej przestał padać.
Akamatsu Nakamura: Tak jak się okazało mimo tej ulewy udała wam się zremisować i tym doprowadzić do dogrywki.
Tsubasa: Nie mieliśmy wyjścia, najpierw gola zdobył Kojiro, potem ja. Sytuacja na boisku nie była za dobra. Ulewa i powstające kałuże i błoto utrudniało grę. Na szczęście nam się powiodło.
Kojiro: Tak, podzielam zdanie kapitana.
Akamatsu Nakamura: W czasie II połowy miało miejsce ciekawe wydarzenie. Mianowicie dwukrotnie znienacka ruszyłeś w stronę Pierra kapitana francuskiej drużyny. Możesz wyjaśnić przyczynę naszym widzom?
Tsubasa: Tak oczywiście. Zrozumiałem, że Japonia nie wygra, kiedy nie będę mógł pokonać Pierra. Za pierwszym razem nie udało mi się go przejść natomiast za drugim już go pokonałem. Przyczyna było jak stwierdziłem, jeśli bym go nie pokonał byśmy nie wygrali.
Akamatsu Nakamura: Jednak Francuzom udało się ponownie wyjść na prowadzenie mimo waszej dobrej gry i obecności Misugi?
Matsuyama: Owszem. Ich zagranie nas zaskoczyło i mimo usilnej obrony udało się strzelić gola.
Tsubasa: Tak było, ale wzięliśmy się garść i w ostatnich minutach dzięki grze Kojiro i Misaki udało mi się doprowadzić do remisu i do dogrywki.
Akamatsu Nakamura: Tak i zrobiłeś to w piękny sposób. W dogrywce wasza sytuacja delikatnie mówiąc znowu nie była za najlepsza.
Matsuyama: Tak, i powiem trochę to nas przeraziło.
Tsubasa: Matsuyama ma racje, z jednej strony, kilku naszych graczy było kontuzjowanych w tym nasz bramkarz Wakashimazu zaś z drugiej strony musieliśmy cały czas bronić się przed szaleńczymi atakami francuzów.
Kojiro: Tym ram również wzięliśmy się garść. W pewnej chwili powiedziałem kolegom, żebyśmy się nie łamali, przecież tyle było już za nami. Musieliśmy wytrzymać i w osłabieniu dotrwać do końca dogrywki.
Akamatsu Nakamura: Jednym z bohaterów dogrywki byłeś ty Matsuyama?
Matsuyama: Nie, nie byłem bohaterem, raczej cała drużyna zasługuję na miano bohatera. Bracia Tachibana, Misugi, Wakashimazu, Jito, Kojiro, Ishizaki wszyscy staraliśmy się nie stracić bramki. I udało się.
Akamatsu Nakamura: Właśnie udało się dotrwać do końca dogrywki, Przed wami rzuty karne. Można powiedzieć, że rzuty karne to loteria. Liczy się precyzyjny strzał albo intuicja bramkarza. Wszyscy wy strzelaliście karne. Najpierw ty Kojiro, potem Matsuyama, Misaki, Misugi i na końcu Tsubasa. Duża odpowiedzialność była przed tobą Tsubasa.
Tsubasa: Wiedziałem o tym. Musiałem strzelić wiedząc, że Wakashimazu wykazał wielkie poświęcenie broniąc strzał Napoleona.
Kojiro: Tak wszystkie nasze nadzieje były w strzale Tsubasy. Byliśmy pewni, że mu się uda i jak się okazało udało się i mogliśmy się cieszyć z wejścia do finału.
Akamatsu Nakamura: Udało wam się dostać do finału. Wasze wrażenia?
Tsubasa: Jesteśmy w finale i możemy ziścić nasze marzenia
Matsuyama: Byliśmy uradowani i pełni entuzjazmu.
Akamatsu Nakamura: W finale wystąpił Wakabayashi. Cieszyliście się z tego faktu?
Tsubasa: Tak.
Kojiro: Cieszyć się to się nie cieszyłem. Wakashimazu był kontuzjowany i tylko Wakabayashi mógł zagrać. Sam mu powiedziałem, że jak będzie grał chłopaki zapomną o jego wcześniejszym niemiłym zachowaniu wobec nas.
Akamatsu Nakamura: Kogo się obawialiście proszę o nazwisko niemieckiego zawodnika?
Tsubasa: Cała drużyna Niemiecka była groźna. Przed meczem obawiałem się Schnaidera, natomiast w trakcie trwania meczu bardziej zacząłem obawiać się Mullera
Matsuyama: Schanaidera
Kojiro: hmm trudne pytanie. Najbardziej obawiałem się, że mecz z Francją będzie odczuwalny. Ja wymienię dwóch Mullera i Schnaidera
Akamatsu Nakamura: Wprawdzie nie o to mi chodziło, ale dziękuję za odpowiedź. Wracając do meczu. Nie zaskoczył was Muller swoją postawą wydawać się mogło, że z lekkością broni wasze strzały?
Tsubasa: Oczywiście zaskoczył. Powiem tak nie spotkałem dotąd tak broniącego z wielką łatwością trudne dla innych bramkarzy strzały. Jednak musiałem myśleć pozytywnie i walczyć.
Kojiro: Tsubasa ma rację. Wydawało się, że już nawet na jego widok ciarki przechodziły. Mimo tego musieliśmy walczyć, nie po to przeszliśmy cały trud, żeby teraz się poddać.
Akamatsu Nakamura: Tak, ale sami stwierdziliście, że nie spotkaliście takiego bramkarza. Wydawało się, że jest lepszy od Wakabayashi. A jednak udało wam się go pokonać.
Tsubasa: Rzeczywiście. Przed tym jak go pokonaliśmy oddaliśmy wiele strzałów. Praktycznie prawie wszyscy zawodnicy próbowali Nitta, Matsuyama, Soda, Kojiro i ja. I wszystkie próby się nie powiodły. Dopiero połączenie podwójnego strzału Kojiro i Takeshi i gry kombinacyjnej mojej z Misaki przyniosło wyrównanie.
Kojiro: Po tym jak Muller obronił podwójny strzał mój i Tsubasy, wydawać się mogło, że nie ma silnych czy mocnych na tego bramkarza. Po tym naszym wspólnym strzale spytałem Takeshi czy potrafi. Odpowiedział, że tak i skoczyliśmy. Kopnęliśmy jednocześnie piłkę. Leciała ku bramce kiedy wyskoczył do niej Misaki i uderzył główka. Wydawało się, że Muller ją ma. Wtem Tsubasa nadał napędu Misakiemu, który wraz z nią wpadł do bramki.
Akamatsu Nakamura: To było imponujące. Wcześniej jednak to Schnaider Wakabayashiemu strzelił bramkę.
Matsuyama: Tak, było to po jednym z pojedynków powietrznych Jito. Kiedy Jito i jeden z niemieckich piłkarzy leżeli na polu karnym, piłkę przejął Schnaider, który strzelił bramkę Wakabayashiemu. Powiem, że to nie całkiem była wina Wakabayashi. Został zasłonięty przez leżących piłkarzy i dlatego jego reakcja była spóźniona.
Akamatsu Nakamura: a jednak udało wam się wyrównać i na przerwę schodziliście z wynikiem remisowym. Jakie były wasze odczucia przed II połową?
Tsubasa: Wiedzieliśmy, że mecz jest ciężki, waleczny i trochę przynajmniej dla nas męczący. Ja odczuwałem w kościach pojedynki z Mullerem, zaś Kojiro odczuwał stłuczenie doznane w meczu z Francją. Musiał też odczuwać zmęczenie po silnych tygrysich strzałach. Wakabayashi też czuł zmęczenie z powodu interwencji po silnych strzałach Schnaidera. Z tego powodu odczuwalny był bezkomfort. Był to finał i trzeba było dać z siebie o wiele więcej.
Kojiro: Tak Tsubasa ma rację. Graliśmy o zwycięstwo i trzeba się było namęczyć.
Matsuyama: Musieliśmy przezwyciężyć zmęczenie i grać do końca o to co sobie przysięgliśmy wcześniej.
Akamatsu Nakamura: W II połowie wasza gra się zmieniła. Odzyskaliście wigor i chęć do gry. Dobre interwencję powodowały u was pewność siebie. Ale czy nie byliście zbyt pewni siebie. Graliście nie z byle jaką drużyną.
Tsubasa: Wydaję mi się, że nie byliśmy zbyt pewni zwycięstwa. Wszystko zależało od naszej postawy. Zgadza się lepiej nam się grało. Wiedzieliśmy, że drużyna Niemiec to mocny rywal i nie będą się oszczędzać.
Matsuyama: Nie, uważam, że nie okazywaliśmy odznak pewności siebie. Po prostu graliśmy swoje i chcieliśmy wygrać za wszelką cenę.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa twoja gra była genialna, drybling, skoki, podania czy ten moment kiedy zmieniłeś kierunek potem znowu aż podałeś w fenomenalny sposób do Kojiro. Skąd brałeś na to energię. Sam Schnaider był zszokowany.
Tsubasa: Dziękuje. Po porostu robiłem swoje. Trochę pomógł mi Roberto. Nie bezpośrednio. Otrzymałem od niego wskazówkę od pana Katagiri. Początkowo nie mogłem sobie przypomnieć. Jednak udało mi się i sobie przypomniałem. Było ta wskazówka dotycząca cieszenia się grą w piłkę nie samemu lecz z przyjaciółmi.
Akamatsu Nakamura: Kojiro dostałeś piłkę i strzeliłeś pięknego gola.
Kojiro: Tak, kiedy Tsubasa z przewrotki podał mi piłkę i krzyknął, żebym strzelał. Wtedy wykonałem tygrysi strzał. W pewnym momencie przeraziłem się, że Muller obroni, ale piłka po jego ręce wpadła do bramki. Wyszliśmy na prowadzenie.
Akamatsu Nakamura: 15 minut i bylibyście mistrzami, ale Niemcy nie powiedzieli ostatniego słowa. Wyrównali.
Tsubasa: Tak zgadza się. Pokazali klasę i dobrą grę. Schnaider doprowadził do remisu. Nawet ja nie byłem wstanie go zatrzymać.
Matsuyama: Niemcy wyrolowali naszą obronę. Wakabayashi kazał nam kryć Kartza, jednak Kartz markował, i piłka poleciała prosto pod nogi Schnaidera. Próbował go powstrzymać Tsubasa, ale bezskutecznie i strzałem z lewej nogi pokonał Wakabayshiego.
Akamatsu Nakamura: Było 2:2 i niedługo koniec meczu. Sytuacja była stresująca?
Tsubasa: Tak, bardzo. Musieliśmy znowu zdobyć gola na miarę zwycięstwa.
Kojiro: Zgadza się, musieliśmy zaryzykować.
Akamatsu Nakamura: Tsubasa podczas jednego z ostatnich waszych ataków niemiecki pomocnik Kartz bardzo brutalnie wszedł i upadłeś wydawało się, że coś ci się stało.
Tsubasa: Tak, kiedy biegłem w stronę bramki minąłem kilku graczy jednak następnie jeden z niemieckich piłkarzy odebrał mi piłkę nazbyt brutalnie. Upadłem przez chwilę nie podnosiłem się odczuwając to starcie. Nagle usłyszałem krzyk Ishizaki, który wołał, żebym wstał oraz, że to ja mogę spełnić nasze marzenie o zwycięstwie. Kiedy Wakabayashi obronił strzał Schnaidera krzyknąłem aby podał mi piłkę. Po dostaniu jej pobiegłem pod bramkę. Podałem do Misaki, który świetnie dryblując centrował w kierunku Kojiro. Kojiro jednak przepuścił piłkę. Lecącą piłke dostałem i strzeliłem. Piłka jednak trafiła w poprzeczkę. Szybko robiąc przewrotkę strzeliłem gola. Jak się okazało gola zwycięskiego.
Kojiro: Tak przepuściłem piłkę licząc na kapitana. Nie przeliczyłem się.
Akamatsu Nakamura: Zwyciężyliście. Spełniliście swoje marzenia. Mieliście jakiejś oczekiwania po tych mistrzostwach?
Tsubasa: Tak zrobiliśmy to co przysięgliśmy. Ja również spełniłem marzenie o wyjeździe do Brazylii z Roberto.
Kojiro: Zwyciężyliśmy i to najważniejsze. Ja znalazłem nowy cel. Chcę zostać najlepszym napastnikiem na świecie.
Matsuyama: Podzielam zdanie kolegów. Ja chcę, żeby Japonia dalej odnosiła sukcesy oraz, żebym został jednym z najlepszych obrońców w naszej reprezentacji.
Akamatsu Nakamura: Życzę aby wasze marzenia się spełniły i sukcesów.
Tsubasa: Dziękuję w imieniu naszej trójki i reprezentacji.














Tagi: fanficki
15.12.2009 o godz. 14:27
Tworzona jest aktualnie strona główna(serwis) do forum Największe forum Captain Tsubasa. Jest już projekt strony głównej. Robione są też pierwsze artykuły na stronę. Jak będę wiedział cos więcej to oczywiście poinformuje.
12.12.2009 o godz. 11:04

http://lilywakabayashi.deviantart.com/gallery/#Captain-Tsubasa

Naprawde są tu fajne fanarty z CT. Godne polecenia wszystkim fanom.
Tagi: Fanarty
11.12.2009 o godz. 17:16
1. Tsubasa(Japonia)
2. Schnaider (Niemcy)
3. Dias(Argentyna)
4. Santana (Brazylia)
5. Misugi (Japonia)
6. Misaki (Japonia)
7. Pierr (Francja)
8. Matsuyama (Japonia)
9. Aoi Shingo (Japonia)
10.Victorino (Urugwaj)
11.Kartz (Niemcy)
12.Schester (Niemcy
13. Kojiro(Japonia)
14. Napoleon (Francja)
15.Stive(Anglia)

najlepsi bramkarze
1.G.Wakabayashi (Japonia)
2.D.Muller (Niemcy)
3.G.Hernandez (Włochy)
4.La fort (Holandia)
5.K.Wakashimazu (Japonia)
6.Hefner (Niemcy)
7.Gonzales (z repr. ameryki)
8.T.Nakanishi (Japonia)
9.R.Morisaki (Japonia)
10.Ichijo (Othomo)
11.Amoro (Francja)
12. Yamada (Japonia R.J 7)
13.Kato (Furano)
14.Nishijama (Musashi)
15. M.Kawakami (FC Shimizu)



Tagi: Postacie
07.11.2009 o godz. 20:14

poniższy skład jes mój i ta bym go widział. W serii shin skład oczywiście był inny i grali w innym ustawieniu. Skład ustawił taktycznie sam Misugi. Misugi był trenerem jak i zawodnikiem. M.in. przyczynił się do zwycięstwa nad Argentyną i dobrze się zaprezentował w meczu z Francją.
27.10.2009 o godz. 22:31
......................Wakabayashi.........................

Soda..........Matsuyama...............Misugi..........Jito

........Misaki.......................Tsubasa...............

Sawada...............................................Shingo

................................Nitta.......................

........................Kojiro..............................
18.10.2009 o godz. 15:20

Tsubas wielokrotnie pokazywał, że również może być świetnym kapitanem. Jedynie Misugi mógł mu dorównywać jako kapitan i jako kreator gry. Dobrze widać to w serii I kiedy jest kapitanem Nankatsu jak i reprezentacji.



Tagi: Zawodnicy
18.10.2009 o godz. 00:39
Kto po Tsubasie zasługuje na miano dobrego technika w reprezentacji. Wybór jest szeroki, bo kilku świetnych jest. Jednym z lepszych piłkarzy techników jest Jun Misugi. Mimo choroby to klasowy zawodnik, dobry technik jak i kapitan co udowodnił w meczu z Nankatsu.






Kolejnym dobrym technikiem jest Hikaru Matsuyama. Wielokrotnie to pokazuję. Sprawdził sie też jako kapitan.




Również dobrym technikiem jest Sawada Takeshi. Jego gra z meczu na mecz stawała się coraz lepsza.
Tagi: Zawodnicy
18.10.2009 o godz. 00:11

Wiecie, pewnie tak. Jedynym graczem z reprezentacji, który nie brał udziału w mistrzostwach Japonii do 16 lat był Shun Nitta. Swoją pozycje i uznanie zawdzięcza dobrze rozegranymu meczowi przeciwko Nankatsu. Mimo, że wygrali z Othomo to Nitta w tym meczu się wykazał. Zrobił coś co jeszcze nikomu się nie udało. Zdował strzelic gola bez zastopowania piłki jak Tsubasa. Tym zrobił ogromne wrażenie i umozliwiło mu to dostanie się do reprezentacji.



Tagi: postacie
17.10.2009 o godz. 23:44
Piosenki z Code Geass op.1



opening kolejny



piosenka z Rycerzy zodiaku.



Tagi: inne
17.10.2009 o godz. 23:24
Kto by pomyslał, że można się zakochać w japońskich piosenkach z anime. Przeważnie fajne są openingi. To one mozna rzeć są wizytówką konkretnego anime. Jednakże nie zawsze jest tak, że fajny opening świadczy o niezłym anime. Kilka moich ulubionych, które mogę słuchać bez końca(piosenki anime o którym jest blog są na początku bloga).
Piosenka z Rahxephona



piosenka z Blue Gender



piosenka z Gundam Wing



Piosenka z Neon Genesis Evangelion





Tagi: inne
17.10.2009 o godz. 23:04

Może coś pośrednio związane z tym anime. Przez ostatnie 5 lub 6 miesięcy po pracy nic nie robiłem może po za graniem w grę kozacy II oglądałem japońskie anime. Najpierw zacząłem od obejrzenia anime, którego tematem jest obecny blog. Po nim przypomniałem sobie inne wiekowe anime a mianowicie Generał Daimos. Cóż kolejnym na mojej liście znalazło się anime Rycerze Zodiaku, a jednocześnie rozpocząłem ogladanie Neon Genesis Evangelion. Następnie był Gundam OO i Gundam Wing ale w dubbingu angielski. Po nich szukałem dalej i znalazłem najpierw Blue Gender o po nim był Rahxephon. Ostatni porwał mnie Legend of the galactic heroes. Między czasie na Hyperze śledziłem Black Lagoon. Po drodze były jeszcze Code Geass i Code Geass2,Onegai Teacher oraz Death note. Były jeszcze pomniejsze, ale spamiętać wszystkie tytuły jest trudno.
Tagi: inne
08.10.2009 o godz. 22:31

Ostatnio obejrzałem sobie odcinki I serii Captain Tsubasy. A mianowicie odcinki, gdzie drużyna Nankatsu zmierzyła się z Hirato z Kiusiu. Ten, kto oglądał te odcinki wie jakie tam są emocję związane z tym co się działo na boisku. Ogladając już po raz któryś nadal emocjonuję się. Nie wiem czy już to zauwazył jaki występuję w tych odcinkach Heroizm. Inaczej nie mogę tego nazwać. Drużyna, która przegrywa 0:3 skazana jest już na sronotna porażkę. A tu Nankatsu pokazuje klasę i heroizm a mianowicie Tsubasa. Grał i walczył z dwiema kontuzjami. Nogi i barku. Nie tylko musiał walczyc z przeciwną drużyną, ich kapitanem Jito ale także z samym sobą. Dla mnie postawa drużyny a przedewszystkim Tsubasy to heroizm. Mogę śmiało powiedzieć, że był on większy niż w finale z Toho. Tam też Tsubasa pokazuję lwi pazur. Nie przeczę, ale uważam, że większym heroizmem wykazał się w meczu z Hirato niż z Toho.
06.10.2009 o godz. 21:06

Wracająć do Hikaru. Zadziwił mnie swoją postawą w meczu z Francją. Zwłaszcza w końcówce meczu jak i w dogrywce. Również świetnie grał w meczu z Argentyną. W meczu tym nawet genialny Dias miał z nim problemy. Sam stwierdził, że niejest może tak genialny jak Dias, ale jest częścią reprezentacji Japonii. Reprezentacji mającej cel, walecznej oraz umiejącej jednak w trudnych chwilach grać zespołowo. Nie było to łatwe, bo drużyna jakby na to niepatrzeć składała się indywidualności. Może nie na skalę światową, ale w Japonii byli najlepszymi.
Tagi: postacie
06.10.2009 o godz. 17:35
Andrzej80
blog o anime Captain Tsubasa
Skąd: Lublin
O mnie: Andrzej z Lublina. Z wykształcenia jestem Historykiem. Lubię wycieczki i podróże. Moją ogromną pasją od lat niepamiętnych jest anime Captain Tsubasa.
statystyki
  • Czas na Bloblo: 15 dni 5 godzin 4 minuty
  • Napisanych notek: 176
  • Komentował: 32 razy
  • Zebranych komentarzy: 141
  • Ostatni wpis: 16.04.10, 19:46
  • Wpis średnio co: 31 dni
  • Profil odwiedzono: 399733 razy
  • Ilość avatarów: 20
  • Ilość zdjęć: 966
  • Ilość filmów: 45
  • Ilość logowań: 145
  • Ostatnie logowanie: 05.02.13, 13:10
  • Ostatnio odwiedzili: Sylwia25, taewae, PaGula, dookie, lostittheecho, leszkowy, Breklin, More-than-this, psychix
sekcja użytkownika
Jest to oficjalna strona poświęcona temu anime. Strona fanklubu: http://captain-tsubasa.kipme.pl/ KONKURS NA NAJLEPSZY BLOG http://www.najlepsze-blogi.net/